Koszmar rekrutera!
Rekruterzy to ludzie o stalowych nerwach. Każdego dnia przeglądają dziesiątki CV, prowadzą rozmowy, rozwiązują zagadki kandydatów i… mierzą się z sytuacjami, które przyprawiają o zimne poty. Proces rekrutacji bywa pełen niespodzianek, a czasem zamienia się wręcz w prawdziwy horror! Oto kilka scenariuszy rodem z koszmaru rekrutera – ale potraktujmy je z dystansem ;)
Raport Rynku Prawniczego 2023/2024
Bądź na bieżąco z sytuacją na rynku - pobierz Raport i dowiedz się o wynagrodzeniach, przyczynach zmiany pracy przez prawników i prawniczki, pożądanych benefitach pozapłacowych, sytuacji kobiet czy osób LGBTQ+.
Koszmar rekrutera – z przymrużeniem oka 🙃
Rekruterzy to ludzie o stalowych nerwach. Każdego dnia przeglądają dziesiątki CV, prowadzą rozmowy, rozwiązują zagadki kandydatów i… mierzą się z sytuacjami, które przyprawiają o zimne poty. Proces rekrutacji bywa pełen niespodzianek, a czasem zamienia się wręcz w prawdziwy horror! Oto kilka scenariuszy rodem z koszmaru rekrutera – ale potraktujmy je z dystansem.
🎭 Kandydat-widmo
Aplikacja? Jest. Umówiona rozmowa? Oczywiście. Kandydat? Zaginął w akcji. Telefon milczy, e-mail pozostaje bez odpowiedzi. Czyżby został porwany przez konkurencję?
📜 CV-epopeja
Kandydat wysyła 10-stronicowe CV, w którym opisuje każdy kurs Excela i szkolenie BHP. Czy ktoś tu nie słyszał o zasadzie „krótko i na temat”?
🤖 Syndrom kopiuj-wklej
„Chciałbym dołączyć do Państwa zespołu w firmie [TU WPISZ NAZWĘ]”. No cóż, chyba nie tylko my otrzymaliśmy ten sam list motywacyjny…
🎭 Mistrz drugiej osobowości
Na papierze – profesjonalista jak z okładki „Forbesa”. A na rozmowie? „Eee… no w sumie to nie wiem, co robiłem w tej pracy”. Gdzie podział się ten ekspert z CV?
😱 Nagłe zniknięcie po ofercie
Proces zakończony sukcesem, umowa gotowa, onboarding zaplanowany, a kandydat? Zniknął. Po prostu. Może wciągnęła go czarna dziura zwana „inną ofertą”?
Rekrutacja bywa pełna niespodzianek, ale to właśnie czyni ją tak emocjonującą! A jakie są Wasze największe rekrutacyjne koszmary?