Pies w biurze – game changer czy chaos na czterech łapach?
Czy kiedykolwiek czułeś, że poniedziałkowy poranek w biurze mógłby być mniej bolesny, gdyby przywitał Cię merdający ogon i ciepły, mokry nos zamiast kolejnej kawy z ekspresu? No właśnie! Coraz więcej firm otwiera drzwi dla czworonożnych współpracowników, twierdząc, że wpływa to na atmosferę i produktywność. Ale czy rzeczywiście?
Raport Rynku Prawniczego 2023/2024
Bądź na bieżąco z sytuacją na rynku - pobierz Raport i dowiedz się o wynagrodzeniach, przyczynach zmiany pracy przez prawników i prawniczki, pożądanych benefitach pozapłacowych, sytuacji kobiet czy osób LGBTQ+.
🐶 Czy kiedykolwiek czułeś, że poniedziałkowy poranek w biurze mógłby być mniej bolesny, gdyby przywitał Cię merdający ogon i ciepły, mokry nos zamiast kolejnej kawy z ekspresu? No właśnie! Coraz więcej firm otwiera drzwi dla czworonożnych współpracowników, twierdząc, że wpływa to na atmosferę i produktywność. Ale czy rzeczywiście?
Plusy biurowych futrzaków:
✅ Mniej stresu, więcej uśmiechów – nie da się krzyczeć na Excela, gdy obok ktoś prosi o drapanie za uchem.
✅ Networking na najwyższym poziomie – nagle poznajesz ludzi z drugiego końca open space’u, bo ich pies właśnie ukradł Twoją kanapkę.
✅ Przymusowe przerwy – nie ma mowy o zasiedzeniu się przed ekranem, gdy ktoś wyraźnie sygnalizuje potrzebę wyjścia na siku.
Wady (czy na pewno?)
❌ Nie wszyscy lubią psy – są też kociarze, alergicy i osoby, które wolą swój lunch bez dodatkowego włosa.
❌ Zasady? Jakie zasady? – pieski nie znają regulaminu pracy i mogą mieć własne zdanie na temat organizacji spotkań (szczególnie tych online).
❌ Nowy szef? – kiedy golden retriever robi słodkie oczy, nikt już nie słucha prawdziwego menedżera.
A więc – brać psa do pracy czy nie?Jeśli kultura firmy na to pozwala, a pracownicy się zgadzają – czemu nie? Pies w biurze to jak darmowy trener mentalny i specjalista od employer brandingu w jednym. Kluczowe jest ustalenie zasad, np. kto sprząta po czworonogu (spoiler: jego właściciel, a nie serwis sprzątający).